› Aktualności
09:14 / 07.03.2020

Pleszew. Czy na wiosnę ruszy budowa szeregowców przy ul. Kaliskiej?

Pleszew. Czy na wiosnę ruszy budowa szeregowców przy ul. Kaliskiej?

Pleszew. Pięć lat od koncepcji i trzy lata od pierwszego przetargu na budowę... Dużo wskazuje na to, że - w końcu - uda się rozstrzygnąć przetarg na szeregowce przy Kaliskiej w Pleszewie. Znany już m.in. wstępne koszty nowych domów.

 

Przez minione trzy lata Pleszewskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego ogłaszało aż pięć przetargów na budowę szeregowców przy ul. Kaliskiej w mieście. Wcześniejsze cztery kończyły się fiaskiem - w większości z powodu kosztów, które znacznie przerastały plany. Wszystko wskazuje na to, że ten aktualny - piąty - doczeka się w końcu szczęśliwego finału.

- Wystartowały dwie firmy - komentuje burmistrz Pleszewa, Arkadiusz Ptak.

Jak się dowiedzieliśmy, obydwie oferty znów przekraczają założenia finansowe, ale - mimo wszystko - jest spora szansa na to, że przetarg uda się rozstrzygnąć.

- Mówimy o czterech modułach domów: od dużych - ok. 154 m² powierzchni użytkowej netto po mniejsze - ok. 128 m² - wyjaśnia włodarz.

Wstępne wyliczenia wskazują na to, że cena za metr kwadratowy wahać się będzie od 3.050 zł do 3.350 zł.

- Na razie trudno o konkretną cenę, bo podział działek będzie dopiero dokonany, precyzyjne informacje będziemy mieć po rozpoczęciu prac - dodaje Artur Stańczyk, prezes PTBS. Koszt gruntu to z kolei ok. 100 zł za metr kwadratowy. Budynki oddawane będą w stanie deweloperskim, do indywidualnego wykończenia. Ściany będą otynkowane, posadzka będzie betonowa, będą grzejniki i rolety zewnętrzne, kotłowania gazowa, każdy budynek będzie miał garaż. Szeregowce będą indywidualne - nie będzie tu wspólnoty.

- W sumie budynków będzie 20, w modułach 4,4,6,6 - wyjaśnia Ptak. Jak dodaje, przy ul. Kaliskiej pozostaje jeszcze wolny teren, który - jeśli będzie zapotrzebowanie - zostanie uruchomiony na budowę kolejny szeregowców - według tego samego projektu.

Kto może liczyć na kupno szeregowców?

– Zachowamy kolejność składania wniosków. Będziemy wykonywać telefony do osób, które wyrażały wcześniej zainteresowanie. Ci którzy wciąż będą chętni będą mieli prawo wyboru domu, według kolejności. Nie wykluczamy oczywiście, że wiele osób z wcześniejszej listy chętnych nie będzie już zainteresowana - wyjaśnia Artur Stańczyk.

 

I dodaje, że czeka na rozstrzygnięcie przetargu. – Zaś sam proces inwestycyjny, to z kolei 20 miesięcy na wykonanie, myślę, że jest to realny termin. Jeśli się uda, na wiosnę może wszystko ruszyć - tłumaczy prezes PTBS.

0
0
oceń tekst 0 głosów 0%