› Aktualności
09:09 / 03.07.2019

Pleszew. Miasto "wskrzesi" instytucję sprzed 12 lat?

Pleszew. Miasto

Pleszew. Arkadiusz Ptak, który niegdyś - jeszcze jako wiceburmistrz Pleszewa - likwidował Biuro Obsługi Szkół Samorządowych chce teraz „wskrzesić” wspomnianą instytucję. Tym razem w nieco innej formie i pod nazwą Centrum Usług Wspólnych. Po niemal 12 latach przerwy ma powstać w mieście jednostka, która zbiorczo zajmie się księgowością i kadrami dla jednostek podległych.

 

Temat powołania Centrum Usług Wspólnych był omawiany szeroko na jednej z niedawnych sesji. Burmistrz Arkadiusz Ptak już wcześniej w wywiadzie dla „Życia Pleszewa” mówił, że analizuje scentralizowanie księgowości w oświacie. Teraz przyszedł czas na ostateczne decyzje.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że w Pleszewie istniała już niegdyś jednostka, która zajmowała się wspólną księgowością dla szkół - nazywała się Biurem Obsługi Szkół Samorządowych. I - co ciekawe - 12 lat temu projekt jej likwidacji złożył na ręce ówczesnej rady… Arkadiusz Ptak, które pełnił funkcję wiceburmistrza. Jak argumentował lata temu w projekcie uchwały swojego autorstwa, likwidacja BOSS miała „zwiększyć samodzielność szkół i wyeliminować zależność dyrektorów od pracowników jednostki obsługującej finanse szkół i przedszkoli”.

Dlaczego chce dziś reanimować wspomnianą instytucję? Czy to oznacza, że ponownie chce się „zmniejszyć odpowiedzialność” dyrektorów lub wprowadzić ich zależność od nowej jednostki?

Jak tłumaczył radnym Arkadiusz Ptak, przez minione lata - od 2007 roku - zmieniło się w samorządzie dużo - zwłaszcza poziom wydatków.

– W roku 2007 - w momencie likwidacji BOSS-u - wydatki w budżecie oświaty wynosiły ok. 22 mln zł. Obecnie jest to już 41 mln zł. Budżet oświaty i opieki społecznej w 2007 roku razem wynosił 35 mln zł, dziś 80 mln zł - wyliczał burmistrz Pleszewa.

Osobną sprawą jest także wzrost biurokracji - narzucanej kolejnymi centralnymi przepisami, do których samorząd musi się dostosować. Dlatego miasto kilka miesięcy temu zdecydowało się zlecić utworzenie specjalnej analizy, która miała przedstawić plusy i minusy utworzenia jednostki centralizującej księgowość.

Efekty?

- Centrum - jeśli powstanie - będzie tak naprawdę biurem rachunkowym. Będzie zapewniało obsługę, ale nie będzie podejmowało decyzji, nie będzie zabierało odpowiedzialności i nie będzie odbierało kompetencji dyrektorom - podkreślał Hubert Goska, główny ekonomista firmy „Curulis”, która przeprowadziła wspomnianą analizę.

Jak wszystko ma działać w praktyce? Ile osób ma zostać zatrudnionych w CUK? Gdzie ma działać wspomniana jednostka? Czy takie rozwiązanie oznacza dla miasta jakieś oszczędności?

WIĘCEJ PRZECZYTASZ W AKTUALNYM PAPIEROWYM WYDANIU "ŻYCIA PLESZEWA", KTÓRY MOŻESZ NABYĆ TAKŻE ONLINE

0
2
oceń tekst 2 głosów 0%