› Aktualności
11:00 / 29.09.2019

Pleszewski szpital stał się liderem w opiece kardiologicznej

Pleszewski szpital stał się liderem w opiece kardiologicznej

Pleszew. PCM. W pleszewskim szpitalu przeprowadzono już pierwsze zabiegi ablacji - operacji, które mają chronić pacjentów z niewydolnościami serca. Wszystko w ramach kilkumilionowej inwestycji, która pozwoliła rozbudować i doposażyć pracownię elektrofizjologii przy oddziale kardiologicznym PCM. Nasz szpital stał się tym samym jednym z zaledwie dwóch w całej Wielkopolsce, który pozwala na kompleksową opiekę kardiologiczną - „od A do Z”.

 

- Rozpoczęcie zabiegów ablacji to końcowy etap inwestycji, którą rozpoczęliśmy w 2018 roku - przypomina prezes Pleszewskiego Centrum Medycznego Błażej Górczyński.

Jak zaznacza, droga nie była prosta, ale z pomocą władz - w tym szczególnym zaangażowaniu posła Jana Mosińskiego - udało się doprowadzić sprawę do szczęśliwego finału.

- Dzięki wsparciu pana posła udało się pozyskać - po wcześniejszych staraniach - dotację celową na tę inwestycję. To niebagatelny projekt - od początku był szczegółowo planowany - m.in. zgodnie z mapami potrzeb zdrowotnych i priorytetami województwa - zaznacza prezes PCM.

I jak dodaje, finał inwestycji - za niemal 3,5 mln zł - jest jednocześnie… początkiem walki o II etap prac, który polegać ma z kolei na rozbudowie, modernizacji i doposażeniu bloku operacyjnego wraz z Oddziałem Anestezjologii i Intensywnej Terapii.

No dobrze, czym jest jednak w ogóle wspomniana ablacja i co cały projekt oznacza dla pacjentów?

- Wszystkie zaburzenia rytmu serca powodują, że pacjenci mogą często dostać udarów niedokrwiennych mózgu, dochodzi do niewydolności. Tte zabiegi mają właśnie temu zapobiec - to profilaktyka przed ciężkimi zdarzeniami mózgowymi i sercowo-naczyniowymi - wyjaśnia doktor Tomasz Wardęga, ordynator oddziału kardiologicznego w PCM.

- Do tej pory przeprowadziliśmy - od lipca - dziewięć zabiegów. I mamy nadzieję, że będzie się to rozwijało dalej - zaznacza. Jak dodaje z kolei prezes PCM, szpital ma zabezpieczone ze środków NFZ ok. 100 tys. zł miesięcznie, co pozwala w praktyce na przeprowadzenie ok. 6-7 zabiegów ablacji miesięcznie.

- Dzięki temu obecnie - jako jeden z dwóch ośrodków w Wielkopolsce - mamy zapewnioną kompleksową opiekę kardiologiczną dla pacjentów - od leczenia inwazyjnego, poprzez Oddział Intensywnej Opieki Kardiologicznej i Oddział Kardiologiczny, po późniejszą rehabilitację i opiekę w poradni kardiologicznej - mówi z dumą Błażej Górczyński.

Jan Mosiński - poseł Prawa i Sprawiedliwości, który bezpośrednio wsparł starania pleszewskiego szpitala „na górze” - co pozwoliło ostatecznie przyznać dotację celową PCM - podkreśla, że zawsze doceniał pracę tutejszej kadry.

- Już wcześniej dobrze oceniałem pracę tej jednostki, wiele o niej słyszałem. Kiedy miałem przyjemność korzystać z dobrodziejstw kadr szpitala, poproszono mnie o rozmowę z zarządem. Zapewniono mnie, że chodzi o profilaktykę i leczenie ważnych przypadłości. A wszyscy wiemy, jak ważna jest profilaktyka - pozwala wyprzedzić to co może się zdarzyć - komentuje poseł PiS.

- Udało się projekt wesprzeć, co może spowodować - lub już powoduje - że Pleszew jest w czołówce jeśli chodzi o tego typu techniki. Będziemy się starać wspierać tego typu inicjatywy. To dość duże wyzwanie jeśli chodzi o pieniądze, jednak pamiętajmy, że leczenie jest zawsze kosztowniejsze od profilaktyki - zaznacza Jan Mosiński.

Senator Andrzej Wojtyła, który sam ma dyżury w szpitalu jako lekarz, podkreśla z kolei, że marką pleszewskiej lecznicy jest przede wszystkim kadra. - Ten szpital dba, żeby kadra była wykwalifikowana, daje możliwości rozwoju młodym lekarzom - chwali senator PiS. I dodaje, że wierzy w dalszą rozbudowę jednostki. - Nie takie pieniądze tu pozyskiwano i rozbudowywano szpital - komentuje.

Starosta pleszewski nie ukrywa z kolei dumy z działań kadry PCM. - Teraz jesteśmy jednym z dwóch szpitali w Wielkopolsce, który zapewnia kompleksową opiekę kardiologiczną - „od A do Z”. Dużo szpitali chciałoby mieć naszą markę i renomę - zaznacza Maciej Wasielewski. Jak dodaje, nie ma też wątpliwości, że dalsza rozbudowa - i drugi etap inwestycji są konieczne.

- Choćbym miał stanąć na głowie, te pieniądze w powiecie się znajdą - podkreśla Wasielewski.

Jak dodaje z kolei poseł Jan Mosiński, istnieje szansa na dofinansowanie rządowe.

- Premier zapowiedział, że będzie powołany m.in. fundusz wsparcia dla szpitali powiatowych. Być może zaistnieje szansa, żeby z tego funduszu starać się o jakieś częściowe sfinansowanie drugiego etapu inwestycji - komentuje parlamentarzysta PiS.

A sam prezes szpitala zaznacza, że to nie koniec planów rozwojowych.

- Są już też inne pomysły, m.in. związane ze stworzeniem Centrum Leczenia Raka Piersi. Wiążemy z tym duże nadzieje, ale konieczna jest do tego trzecia sala operacyjna. A żeby była trzecia sala - musimy wyremontować blok. Wszystko jest więc ze sobą powiązane - komentuje Błażej Górczyński.

Dziękuje na koniec też służbom. - Współpraca ze służbami - m.in. ze strażą pożarną - jest niezbędna. Cieszymy się z tego wsparcia, zawsze możemy liczyć na wsparcie pana komendanta Egierta. Jeśli będzie tak dalej, na pewno uda się nam zrealizować kolejne pomysły - kończy prezes.

0
0
oceń tekst 0 głosów 0%