› Aktualności
12:05 / 28.08.2019

Leszek Miller przyjechał dzisiaj do Pleszewa

Leszek Miller przyjechał dzisiaj do Pleszewa

Pleszew. Leszek Miller przyjechał dziś do Pleszewa. Przed Pleszewskim Centrum Medycznym trwa konferencja prasowa.

 

Lewica gotowa do wyborów

Wysokie miejsce Michalaka

 

Obiecał, że wróci. I przyjechał. Były premier Leszek Miller znów gościł w Pleszewie. Przedstawił kandydatów Lewicy, którzy będą ubiegać się o poselskie mandaty na naszym terenie.

Pleszewscy kandydaci

Znane są już nazwiska kandydatów Lewicy. Wysokie – bo piąte miejsce na liscie – otrzymał pleszewianin Adrian Michalak – przedstawiciel Wiosny. - Ma nasze pełne poparcie i wszelkie rekomendacje - mówi Henryk Woldański, przewodniczący pleszewskich struktur SLD. Jest jeszcze jeden pleszewski kandydat. To Alina Szymańska, pielęgniarka, pracownik PCM-u. Otrzymała 15 miejsce na liście.

Z poparciem Millera

Były premier gościł w Pleszewie już w czerwcu – w trakcie kampanii przed wyborami do europarlamentu. Wtedy obiecał, że do naszego miasta jeszcze wrócił. Tak też zrobił. Odwiedził pleszewski szpital, a następnie przedstawił kandydatów Lewicy w nadchodzących wyborach do sejmu. W sumie na liście z naszego okręgu jest ich 24. Listę otwiera Wiesław Szczepański, były poseł SLD i szef wielkopolskich struktur tej partii. Na drugiej pozycji -

Patryk Janczewski z Wiosny. Kolejne przypadło Karolinie Pawliczak z Kalisza. Obecnie radna miejska. Od 2014 do marca 2018 roku pełniła funkcję wiceprezydenta Kalisza. Jest także wiceprzewodniczącą struktur krajowych SLD.

Trudne decyzje

Obecna na spotkaniu z Millerem w Pleszewie Pawliczak przyznała, że nie jest do końca zadowolona z listy. Konkretnei – chodzi właśnie o nazwisko Janczewskiego na drugiej pozycji. - Jest to osoba rekomendowana z innego miasta i to jest taka wątpliwość, bo jednak chcemy - i takie jest moje osobiste zdanie - żeby nasze listy zasilali lokalni działacze, osoby znane i pochodzące z danego regionu - przyznała Karolina Pawliczak. Były premier sprawę podsumował po męsku: Powiem szczerze krew się we mnie burzy. Umieszczanie na drugiej pozycji osoby, której jedyną kwalifikacją jest bycie asystentem pana Biedronia to jest po prostu nietakt. Karolina przez te lata dowiodła swoich kompetencji, swojej fachowości, zajmowała bardzo wysokie stanowiska w samorządzie kaliskim, jest wiceprzewodniczącą SLD. Gdyby wyprzedziła ją osoba mająca odpowiedni dorobek, kwalifikacje to jeszcze można byłoby dyskutować. Ale – jak mówi przysłowie – cel uświęca środki. - Takie są prawa koalicji. Czasami trzeba zrobić pół kroku do tyłu. SLD przypadły miejsca pierwsze i trzecie, Wiośnie drugie, a Razem czwarte. Jeżeli ktoś jest znaną osobą, to większość wyborców, bez względu na to, czy kandydat będzie na 2. czy 5. miejscu i tak go na tej liście znajdzie – stwierdził Henryk Woldański.

Pleszewski kandydat

Wysokie – piąte miejsce na liście – otrzymał Adrian Michalak. To najwyższa pozycja wśród wszystkich pleszewskich kandydatów ubiegających się o poselski mandat. - Jak państwo doskonale znają moje poprzednie kampanie, idę do wyborów bez programu, ponieważ uważam, że program piszą wyborcy, mieszkańcy podczas trwania kadencji. Każdy może obiecywać gruszki na wierzbie, ale nie na tym rzecz polega. Dotychczasowe moje działania pokazały, że najważniejsza jest realizacja, a nie puste deklaracje. Będziemy ciężko pracować i spełniać na bieżąco postulaty lokalnej społeczności - mówił Adrian Michalak.

Krótka kampania

Wybory już 13 października. Czasu na kampanię – mało. - Może to i dobrze - mówi Karolina Pawliczak. - Jeżeli kandydat jest lokalnie silną osobowością to to wystarczy. Wierzymy, że nasi reprezentanci osiągną jak najlepsze wyniki - podkreśla. I dodaje, że Lewica na polskiej scenie politycznej jest potrzebna.

ZOBACZ WIDEO:

34
11
oceń tekst 45 głosów 76%